Monthly Archives: Lipiec 2017

Turnus II Dzień 13

Dzisiejszy poranek niby taki sam, a jednak inny,  Jakiś taki ospały. Przypominał nam, ze to już ostatni dzień naszego obozowego życia. Słonce dawało od rana czadu więc po obowiązkowych punktach dnia ruszyliśmy na plażę. Jednak amatorów kąpieli wodnych nie było wśród nas zbyt wielu. Chyba woleliśmy posiedzieć w swoim towarzystwie i przegadać ten czas. W ostatniej chwili wpadliśmy na obiad (ostatni). Po obiedzie przyszedł czas na ostatnie przygotowania i próby generalne. Nadeszła TA chwila. Czyli pokaz naszych umiejętności językowych i aktorskich. Każda grupa ostro pracowała przez dwa tygodnie ( no, dobra…poprawiam 4 dni ). Musieliśmy wymyśleć sensowną fabułę, do tego napisać scenariusz. No i oczywiście  jeszcze kostiumy! Jak w prawdziwym teatrze. Tak więc Obozowy Przegląd Form Teatralnych czas zacząć!!. Było EXTRA! Brakowało jedynie czerwonego dywanu 🙂 . Po kolacji był czas na oficjalne pożegnania!  Kiedyś musiał nadejść taki moment. Każdy z nas otrzymał upominek.  Było  bardzo miło.  Teraz jednak naszła pora na przygotowania w pokojach na jutrzejszy wyjazd!

Ciekawe kto napisze relację z drugiej części dnia (nocy)..czyli obozowe życie po 22.00!!! 🙂

To tyle! Do zobaczenia!

DSC_9482_1024x681DSC_9483_1024x681DSC_9484_1024x681DSC_9482_1024x681DSC_9483_1024x681DSC_9487_1024x681DSC_9491_1024x681DSC_9493_1024x681DSC_9503_1024x681DSC_9513_1024x681DSC_9518_1024x681DSC_9525_1024x681DSC_9565_1024x681DSC_9569_1024x681 DSC_9571_511x768

 

TURNUS II Dzień 12

Kolejny dzień  za nami. Prawie koniec.  Poranek przywitał nas pięknym słoneczkiem. Czym prędzej ogarnęliśmy się. Niektórzy z nas mocno ociągali się ze wstawaniem. Noc przecież taka krótka jest  😉 Po śniadaniu  szybkie polerowanie naszych pokojowych powierzchni i oczywiście Test Białej Rękawiczki. Potem obowiązkowe konwersacje w języku angielskim! Słońce  pokazało jak potrafi mocno grzać więc  udaliśmy się na plażę. Woda  w jeziorze  jest coraz cieplejsza. z pustymi żołądkami ruszyliśmy na obiad. Po obiedzie obowiązkowa siesta.  Dla wielu z nas był to aktywny odpoczynek. Wykorzystaliśmy wolną chwilę na przygotowanie rekwizytów na końcowe przedstawienie . Naszą kreatywność jest na SZÓSTKĘ!

Przyszedł czas na kolejne sportowe emocje. Pod czujnym okiem Jacoba i Chrisa odbył się obozowy turniej tenisa stołowego.  Oczywiście każda zabawa ma element rywalizacji więc było dużo emocji i śmiechu. Potem szybka kolacja a po niej kolejne zmagania sportowe, czyli siatkóweczka.  No i przyszedł czas na lulu. Niektórzy z nas mieli ambitne plany popatrzeć na gwieżdziste niebo i zobaczyć spadający deszcz meteorytów. No niestety zobaczyliśmy tylko chmury!

Buziole! Do jutra!

DSC_9287_1024x681 DSC_9289_1024x681 DSC_9291_1024x681DSC_9296_1024x681DSC_9314_1024x681DSC_9316_1024x681DSC_9318_1024x681DSC_9319_1024x681DSC_9320_1024x681DSC_9323_1024x681DSC_9326_1024x681DSC_9367_1024x681DSC_9376_1024x681DSC_9387_1024x681DSC_9397_1024x681DSC_9410_1024x681DSC_9479_1024x681DSC_9370_1024x681

TURNUS II Dzień 11

Siemana z rana!!!!

Dzień rozpoczął się pospolicie: pobudka, toaleta poranna, szybkie sprzątanie pokoi, śniadanie, room check i lekcja angielskiego. Perfekcyjna Pani Domu byłaby zadowolona. Wszystkie pokoje uzyskały noty powyżej 8 punktów! Rewelacja!  Słońce na niebie mooocno świeciło.  Nie było innej opcji jak plaża i kąpiel w jeziorze. Niestety nie trwało to długo. Czekała na nas kolejna obozowa wędrówka. Tym razem zamiast obiadu mieliśmy grilla i ognisko w chacie leśniczego 🙂 Same grillowe smakołyki : szaszłyki, karkówka, smalec, ogórki kiszone, sałatki…..Palce lizać!  Po raz kolejny kucharz się spisał.  Słońce dalej smażyło z nieba. Dlatego kiełbaski przy ognisku piekli Ci najbardziej wytrwali.  Za to jak  przyszło do pieczenia na ognisku marshmallow czyli słodkich pianek….hmmmm…wszyscy ruszyliśmy! Oczywiście nie tylko jedliśmy. Jedni czytali książki, inni grali w piłkę a jeszcze inni grali w karty!Każdy znalazł sobie zajęcie.

Nie wiadomo czemu ale powrotna droga była chyba dwa razy dłuższa. No tak, upal i zmęczenie dały znać o sobie.  Jednak w cieniu naszego ośrodka szybko zregenerowaliśmy siły i po kolacji dalej wyżywaliśmy się na piłce. Potem nasza ukochana mafia.

P.S. Około 21.30 mieliśmy możliwość podziwiać na niebie pokaz świateł. Pioruny przecinały niebo a grzmoty wydawało się słyszeć z każdej strony!

Nooo…po tym spektaklu padnięci ruszyliśmy do swoich pokoi i łóżek!

Spokojnej nocy!

sdrdavsdrdavmdedavdav

TURNUS II Dzień 10

Dziś przywitało nas piękne słońce. Dlatego nie mieliśmy najmniejszego problemu ze wstaniem i z wielką ochota pomaszerowaliśmy na śniadanie. Po zjedzony posiłku udaliśmy się do naszych pokoi i przysposobiliśmy je 🙂 do room – checku. Następie czekała na nas lekcja angielskiego, a na niej ciężkie przygotowania do przedstawień, do których pozostało nam coraz mniej czasu. Po intensywnym wysiłku umysłowym podreptaliśmy na plażę. Spędziliśmy tam bardzo miło czas pośród innych wczasowiczów. z okolicznych ośrodków wypoczynkowych. XD

Niektórzy z nas zażywali kąpieli w jeziorze, a inni kąpieli słonecznych. 😉

Przyszła pora na obiadek, który nas miło zaskoczył.

Po południu wybraliśmy się do Wolsztyna, aby porywalizować drużynowo w kręgle.  Mieliśmy też chwilę wolnego czasu na pyszne wolsztyńskie lody.

Ku uciesze niektórych po przepysznej kolacji sami mogliśmy wybrać co będziemy robić: jedni grali w siatkówkę, inni w karty, a jeszcze inni leniuchowali                     w pokojach.

Teraz wszyscy powinni już grzecznie spać. Ale czy tak się stało…?

Autorkami dzisiejszej relacji są: Julia, Dominika,  Julia, Hania,

DSC_9259_1024x681 Sroka 🙂 🙂

DSC_9242_1024x681DSC_9248_1024x681DSC_9250_1024x681DSC_9252_1024x681

DSC_9266_1024x681DSC_9270_1024x681

TURNUS II Dzień 9

Dzisiejszy dzień rozpoczął się dość miło. ŚWIECIŁO SŁOŃCE!!! Od rana wszyscy mieli cudowne nastroje. Na śniadanie: twarożek, jajecznica, wędliny, dwa rodzaje sera żółtego, trzy rodzaje wędliny, pomidor, ogórek, kulki czekoladowe, płatki kukurydziane…ufff…!!!! Przed południem szlifowaliśmy nasze umiejętności językowe. W całym Karpicku robimy furorę, bo wszyscy myślą, że jesteśmy rodowitymi Amerykanami 🙂    I co Wy na to?!!!

Po obiedzie ruszyliśmy na plażę. Tam nikt nie powinien się nudzić. Mieliśmy małą niespodziankę.  Był nią rejs małym stateczkiem po wolsztyńskim jeziorze. Nasz sternik opowiadał nam ciekawe historie o tych terenach. Zostało nam jeszcze trochę czasu na smażing, plażing i inne atrakcje plażowe. Po kolacji z pełnymi brzuchami wróciliśmy do ośrodka. A potem kolejne rozgrywki drużynowe. Tym razem nietypowo. Skorzystaliśmy z gościnności sąsiedniego ośrodka i rozpoczęliśmy drużynową walkę o punkty w CYMBERGAJA.  Na zakończenie byliśmy świadkami zaciętej walki dwóch światowej sławy zawodników: Chris vs Jacob!!!! Jak to w sporcie bywa. Byli wygrani i przegrani. Najważniejsze, że gra była fair play.

Dla nas to było za mało więc poszliśmy na świetlicę, żeby pograć w Mafię 🙂

Teraz  mycie ząbków i lulu do swoich łóżek.

Tak nam minął już ósmy dzień.

Good night!

20170718_170438_1024x768DSC_9193_511x768DSC_9199_1024x681DSC_9202_1024x681DSC_9208_1024x681DSC_9218_1024x681DSC_9234_1024x68120170718_164020_1024x768

TUNUS II Dzień 8

Meldujemy, że dzień był spędzony dzisiaj sympatycznie. Oczywiście po śniadaniu room check police 🙂 . Pogoda dopisała, więc po lekcji angielskiego ochoczo wybraliśmy się na plażę.  Nie myślcie sobie, że było piękne lazurowe niebo , a woda w jeziorze miała temperaturę powyżej 20 st. C. Żeby skorzystać z kąpieli wodnej trzeba było być twardzielem lub twardzielką. Tak, tak! Tym razem to dziewczyny wskoczyły do wody i całkiem nieźle się tam bawiły. Niektórzy z nas skorzystali z darmowego peelingu stóp (piaskiem) podczas gry w siatkę 🙂 :).   A po obiedzie czekała nas wyprawa do Wolsztyna. Tam czekał na nas bowlling. Potem była chwila na mały shopping.  Przyszedł czas na pyszną kolacyjkę.  Po krótkiej przerwie udaliśmy się na seans filmowy. Tym razem wieczór z horrorem. Wersja oczywiście anglojęzyczna.  I tak minął nam 8 obozowy dzień.

DSC_9172_1024x681DSC_9173_1024x681DSC_9178_1024x681DSC_9189_1024x681DSC_9188_1024x681DSC_9183_1024x681

Turnus II Dzień 7

Witajcie!  Jak myślicie?! Jak rozpoczął się poranek…?!Tak, macie rację! Pobudka, pobudka, pobudka…!  W praktyce oznacza to, że nie można nas dzisiaj było dobudzić.  Pobiegliśmy szybko na niedzielne śniadanie. Po śniadaniu całym obozem ruszyliśmy do urokliwego Wolsztyna. Piękne wakacyjne niebo cały czas nam towarzyszyło. Część z nas poszła do Kościoła. Pozostała grupa delektowała się przepysznymi lodami. Niektórzy z nas zjedli….dwie porcje. Potem poszliśmy na miejską plażę. No cóż Słońce znowu złapało focha! Ale my byliśmy i tak twardzi. Kąpiel, siatkówka plażowa, mały chill pod drzewem. Wróciliśmy prosto na obiad. Było bardo niedzielnie. Pyszny rosół z domowym makaronem, pierś z kurczaka do tego frytasy i dwie różne surówki. A na deser: desrer lodowy i słodziutki arbuz!. Po obiedzie odbył obozowy TALENT SHOW.  Z tymi talentami to było różnie. No więc pojawiła się następczyni Whitney Houston z przepięknym głosem,Były dziewczyny ze znajomością wielu języków obcych (jeden język przypadał na jedną osobę 🙂 🙂  ) .  Chłopcy pokazali jak żonglują ping pongiem, a inni pokazali nam jak mają zwinne i sprytne palce. Nooo, niektórzy z nich powinni grać na klawiszach! Ponieważ mamy do siebie dużo dystansu to trochę pośmialiśmy się. Wieczorem za to kolacja była istnie wakacyjna, czyli GRILL. Szaszłyki, karkówka, kiełbaska, chleb grillowany, smalec ze skwarkami i ogórki kiszone!  Wiem, wiem…też chcielibyście tu z nami być. Po obfitej kolacji musieliśmy część kalorii spalić. No więc wspaniałą okazją do tego była jak zwykle rywalizacja sportowa.

Czas do ciszy nocnej szybko nam zleciał. W rytm delikatnego deszczu i szumiących brzóz położyliśmy się do naszych łóżeczek. Obiecaliśmy kadrze no is sobie, że będziemy spać jak susły!

No więc do jutra!!!

DSC_9155_1024x681DSC_9154_1024x681DSC_9152_1024x681DSC_9170_1024x681DSC_9169_1024x681DSC_9162_1024x681DSC_9159_1024x681DSC_9157_1024x681DSC_9156_1024x68120170712_124058_1024x76820170712_123639_1024x768

To już szósty dzień na obozie! Jak ten czas szybko leci! Pogoda w końcu normalna…błękitne niebo, bezwietrznie! Poranek mega.  Niektórzy z nas obrali  przed każdym posiłkiem dziwną taktykę. Trenują marszobieg, trucht, a czasem sprint?  A wszystko po to, żeby nie stać w obozowej kolejce do stołu szwedzkiego :)! Po obfitym śniadaniu szybkie porządki sobotnie. Potem kolejna dawka angielskiego.  No i tu nastąpiło lekkie zdziwienie. Zaczął kropić  deszcz 🙁  Póki co  plaża odpadła i musiała nastąpić szybka zmiana   planów.  Pobiegliśmy więc do lasu, żeby powalczyć o nasze flagi. Wykazaliśmy się umiejętnościami menadżerskimi, organizacyjnymi i strategicznymi. Walka była coraz  bardziej emocjonująca i zacięta.

Zmęczeni ruszyliśmy na obiad. Po zasłużonej sieście ruszyliśmy w końcu na plażę. Tradycyjne odpoczywaliśmy, czytaliśmy, rysowaliśmy, opalaliśmy nasze ciałka, graliśmy i kąpaliśmy się. Jak to bywa: słonce, kąpiel i ruch wzmógł nasz apetyt. Odliczaliśmy już minut do kolacji. Nasz kucharz coraz to  wymyślniejsze tworzy potrawy. Dzisiaj daniem głównym było ciasto francuskie faszerowane mięskiem. Mniam…. Wieczór upłynął nam na rywalizacji sportowej.  Na boisku było czasami niebezpiecznie 🙂

Dziękujemy za uwagę na dziś! Do zobaczenia!

DSC_9110_1024x681DSC_9112_1024x681DSC_9114_1024x681 DSC_9115_1024x681 DSC_9117_1024x681DSC_9126_1024x681DSC_9129_1024x681DSC_9130_1024x681DSC_9139_1024x681DSC_9148_1024x681DSC_9150_1024x681

TURNUS II dzień 6

TURNUS II Dzień 5

Hejo!  pewnie chcielibyście wiedzieć co się dzisiaj działo na naszym obozie?! Poranek niczym Was nie zaskoczy. Pobudka, toaleta poranna i wyjście na śniadanie. Coraz trudniej nam się wstaje.  Ciekawe dlaczego ??? 🙂 🙂  Po śniadaniu szybkie porządki, bo Perfekcyjna Pani Domu (?) punktualnie o 10.00 rozpoczyna swój test.  Oczywiście  stały punkt programu to ENGLISH LESSON. Ponieważ słońce pojawiło się na niebie to wykorzystaliśmy ten czas na pobyt na plaży. Tam małe zaskoczenie….oprócz naszej grupy i ratowników nikogo nie było. Cała plaża w Karpicki – NASZA!!!!Na plaży dziewczyny w grupie obmyślały jakiś niecny plan…ciekawe o co im chodzi? A męska część grupy grała w siatkę. Znalazło się paru śmiałków, którzy zanurzyli się w jeziorze. Czas błogo minął. Oczywiście nie obyło się bez walki na balony. Najwięcej dostało się naszemu lektorowi Jakubowi. Czas chillowania szybko minął i wróciliśmy do ośrodka prosto na obiad.

Po sieście dowiedzieliśmy się wszyscy o co chodziło z tą plażową  tajemnicą. Po południu czekało na nas wielkie show czyli YOUR FACE SOUNDS FAMILIAR! Dziewczyny miały za zadanie przebrać chłopaków za znane kobiece postacie. Musicie sobie wyobrazić miny niektórych z chłopaków! BEZCENNE!!!! Przygotowania do finału były baaardzo emocjonujące. Poszły w ruch damskie ciuszki, lakiery do paznokci, cienie do oczu i oczywiście szminki 🙂 🙂 Efekt był piorunujący.

Aha!!! Dziewczyny!!! Zemsta będzie słodka!

Po kolacji wieczór komediowy, czyli film na dużym ekranie!

O 22.00 cisza nocna, więc szybko wskoczyliśmy do swoich łóżeczek. Zmęczeni już śpimy! (Czy aby a pewno wszyscy już lulają;?  ) )

P.S. Uczestnicy naszego SHOW wyrazili zgodę na umieszczenie swojego wizerunku na Blogu.

 

DSC_9057_1024x681DSC_9066_1024x681DSC_9070_1024x681DSC_9071_1024x681DSC_9073_1024x681DSC_9074_1024x681DSC_9079_511x768DSC_9082_511x768DSC_9083_1024x681DSC_9087_511x768DSC_9089_511x768DSC_9094_1024x681DSC_9095_511x768DSC_9097_511x768DSC_9100_511x768DSC_9103_511x768DSC_9105_511x768DSC_9107_1024x681

TURNUS II DZIEŃ 4

Kolejny dzień za nami.  Po śniadaniu szybkie porządki i kontrola czystości. Potem odbyła się obowiązkowa lekcja języka angielskiego. Kochani Rodzice…idzie nam całkiem, całkiem dobrze. Niektórzy z nas są trochę nieśmiali, ale wszyscy dajemy radę. Nasi lektorzy nawet przez chwilę się nie zapomną i cały czas do nas mówią w języku obcym 🙁 . Zapomnieli polskiego, czy co?! Po dawce wysiłku intelektualnego  wysiłek fizyczny. Poszliśmy do lasu, żeby porywalizować w CAPTURE THE FLAG. W sumie też trzeba było pogłówkować, żeby przechytrzyć przeciwnika. Omówienie strategii i dobre planowanie to połowa sukcesu.  Oczywiście obiadek zjedzony z wielkim smakiem. a dodatek kuchnia zaserwowała nam na deser pączki. Ponieważ dziewczyny dbają o swoją figurę, niektórzy z chłopaków załapali się na dwa lub trzy pączki 🙂 . Po obiedzie chwila siesty i ponowna dawka sportowego wysiłku. Nawet słoneczko zaszczyciło nas swoją obecnością.  Zaczęliśmy od zbijanego….a potem…było dużo śmiechu i zabawy. Ach Ci nasi opiekunowie.  Nawet papier toaletowy wykorzystają, żebyśmy się dobrze bawili.

Wieczór spędziliśmy tym razem przy zmodyfikowanej wersji MAFII. Jak myślicie, w jakiem języku!?

Zostało nam umycie ząbków i szybko do łóżek!

Odmeldowujemy się. Do jutra!

Wszyscy ten czas spędzili w przyjaznej atmosferze.

 

DSC_8997_1024x681DSC_9003_1024x681DSC_9004_1024x681DSC_9006_1024x681DSC_9010_1024x681DSC_9029_1024x681DSC_9036_1024x681 DSC_9037_1024x681DSC_9038_1024x681 DSC_9039_1024x681